„Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie…”

Aloha!

„Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz końca…”  Tak brzmi jedna z biblijnych mądrości. W drugiej częsci wpisu pt.”Szlachetne zdrowie…Kochane pieniążki…” zalecałem zapoznanie się z ofertą na stronie http://www.7minpolska.com/why_us.php?id=imagojd  .Jest tam podtytuł:”Dlaczego my”i zamieszczony bardzo ciekawy wykres, obrazujacy wpływ ćwiczeń sportowych na nasz organizm.Polecam, przeczytaj.Teraz przedstawię ci interesujący tekst autorstwa Pani  Ewy Podsiadły-Natorskiej/(EPN)/(kg),  WP Kobieta/.  Oto  on:”Niewygodna prawda o bieganiu. Uszkadza ścięgna, kości, serce…Twórca joggingu zmarł na zawał serca po biegu…– Bieganie nie jest tak bezpieczne, jak się wydaje – ostrzega Cezary Michalak, lekarz specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu. W połowie kwietnia media obiegła informacja, że dziennikarz Tomasz Lis zasłabł i trafił do szpitala po ukończeniu maratonu w Rotterdamie (notabene z niezłym wynikiem, zajmując 687 miejsce na blisko 12 tys. uczestników). Do tragicznego zdarzenia na trasie Cracovia Maraton doszło kilka dni temu. 67-letni mężczyzna zasłabł tuż po starcie. Pomimo błyskawicznej reakcji organizatorów i trwającej 3,5 godziny reanimacji, nie udało się go uratować. Przyczyną śmierci okazał się rozległy zawał serca. Mężczyzna już wcześniej przeszedł zawał, miał również za sobą dwie operacje kardiologiczne, mimo to nie rezygnował z aktywności fizycznej. Do tragedii na trasie maratonu doszło również w 2012 roku – w Poznaniu, na 14 kilometrze zmarł jeden z biegaczy. Miał zawał serca. Śmierć poniósł także 42-letni mężczyzna po ukończeniu zawodów w Londynie w kwietniu 2014 roku. Na trasie londyńskiej imprezy sportowej do podobnych dramatów dochodziło zresztą już wcześniej. W 2012 roku zmarła tam 30-letnia kobieta. Przyczyną zgonu było zażycie leku, który miał podnieść wydolność biegaczki. Mało kto wie, że uznawany za twórcę joggingu James Fuller Fixx zmarł w 1984 roku na zawał serca po biegu. Miał wówczas 52 lata i cierpiał na chorobę wieńcową, a zanim zaczął uprawiać sport, prowadził niezdrowy tryb życia./…/Nawet rekreacyjne uprawianie biegów powinno odbywać się pod kontrolą lekarza. Zacząłbym od konsultacji lekarza ogólnego, który po zrobieniu wywiadu i po badaniu klinicznym skieruje w razie potrzeby na odpowiednie badania oraz do specjalisty – zaznaczaCezary Michalak(dr n. med. Cezary Michalak, lekarz specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu ze Szpitala Centrum ENEL-MED w Warszawie) – Z problemami takimi jak bóle lędźwiowe – stóp albo kolan – po przeciążeniach wywołanych biegami, czy urazy na przykład stawu skokowo-goleniowego mam do czynienia dość często. Tu trzeba dokonać smutnej konstatacji, że są to dolegliwości, które mamy poniekąd na własne życzenie. Na szczęście akurat takie problemy nie zagrażają życiu, niemniej bywają rzeczywiście bolesne i uporczywe.

Natomiast problemy naczyniowe, sercowe czy metaboliczne mogą być przyczyną zdarzeń tragicznych – nie kryje specjalista. Serca biegaczy są pokryte całą masą blizn, które powstały na skutek wielu pęknięć tkanki. Ich duża liczba może zaowocować niewydolnością serca, a w konsekwencji doprowadzić nawet do śmierci – donosi iWoman.pl powołując się na The European Heart Journal./…..……../

Z punktu widzenia chirurga ortopedy  dolegliwości układu ruchu, występujące po treningu i nieustępujące po odpoczynku, muszą być zdiagnozowane. Na przykład przewlekłe bóle lędźwiowe nasilające się po biegach z reguły świadczą o patologii, najczęściej o uszkodzeniu krążka międzykręgowego i zmianach zwyrodnienio­wych w tym odcinku.
Z kolei bóle i obrzęki przodostopi zwykle wiążą się z zapaleniem ścięgien, ale także występują w nierzadkich tak zwanych złamaniach marszowych kości śródstopia – dodaje specjalista. Bardzo ważne, by wyjaśniać u lekarza wszelkie wątpliwości. Jeśli coś zaniepokoi nas podczas treningu, trzeba zgłosić się do specjalisty. Może to bowiem świadczyć o nieujawnionej dotąd chorobie, która odezwie się dopiero podczas wysiłku…./…/

Maratończyk Maciek Matraszek zaznacza , że najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku, słuchanie tego, co mówi nam nasze ciało i stopniowe zwiększanie dystansu, tempa, itd. – Ciało musi się przyzwyczaić do takiego rodzaju wysiłku. Początki są sporym szokiem dla organizmu człowieka, który ruszył się z kanapy – mówi Maciek, który zanim zaczął uprawiać tę dyscyplinę, zdecydował się na komplet badań, m.in. krwi, EKG i echo serca, spirometrię, test wysiłkowy na bieżni. – Mam dobre wyniki, dzięki temu trenuję dużo spokojniej, daje mi to spory komfort psychiczny – przyznaje. Dr Cezary Michalak podsumowuje: Stosując powyższe zalecenia, minimalizujemy ryzyko, chociaż nie usuwamy go całkowicie. Olbrzymi wysiłek fizyczny, taki jak maraton, wiąże się z pewnym zagrożeniem dla zdrowia czy nawet życia. Na przykład w mechanizmie przegrzania, odwodnienia czy ujawnienia niezdiagnozowanej choroby lub zaostrzenia już istniejącej. Niestety, nawet po odpowiednim przygotowaniu, u niektórych osób mogą wystąpić problemy zdrowotne, z bardzo poważnymi włącznie…/…/

Ja polecam :http://www.7minpolska.com/why_us.php?id=imagojd

oraz roztropność…Aloha!!!

 

 

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>